fu*k - pieprzona dodawara precli

Szlag mnie trafił, kiedy po czterech godzinach zasuwania z preparowaniem tekstu pod mieszarkę, okazało się, że w miedzyczasie mieszarka tekstu w serwisie automatycznie dodającym artykuły do precli wylogowała mnie. Niestety, nie było to widoczne, dopiero wciśnięcie buttona “zapisz” spowodowało, że efekt czterogodzinnej harówy i smażenia mózgu w poszukiwaniu synonimów i nowych znaczeń zdań, poszedł się j**ać… No nic, krew mnie zalała, wypiłem piwo i po temacie, jutro od nowa działam z serwisem z dodawarką do precli, bo upływa mi abonament (na pół roku).