A może wiatraczek?
Zarobić można na wszystkim…trzeba tylko odpowiednio do tego podejść. W artykule jeden z przykładów, że dobry biznes można ubić zawsze i wszędzie.
Dzisiaj coś w ramach odpoczynku od giełdy, funduszy i tym podobnych. Całe opowiadanie zaczyna się kilka lat temu w małej miejscowości niedaleko Częstochowy w województwie śląskim, w którym wtedy mieszkałem. W tej oto miejscowości sensacją - jak na owe lata - było postawienie kilku wiatraków - elektrowni przez lokalnego biznesmena. Pamiętam, jak wszyscy w okolicy toczyli spory nad tym, ile to ów biznesmen może mieć kasy, skoro stać go było na postawienie aż 5 wiatraków. Dla niezorientowanych podam tylko, że koszt postawienia jednego wiatraka to kwota od kilkuset tysięcy do kilku milionów złotych. Rozwiązanie tej zagadki przyszło - jak wiele rozwiązań w moim życiu - po otrzymaniu dostępu do internetu. Otóż grzebałem wtedy w googlach nad tym tematem i co znalazłem? Okazuje się, że postawienie elektrowni wiatrowych wymaga od inwestora jedynie ODPOWIEDNIEJ ziemi pod postawienie konstrukcji.
- Czemu tylko tyle?